Scrambler Fever 2024

Lubuskie! Niektórym smakoszom kojarzy się tylko z Ginem Lubuskim czy Lubuskim Jasnym pełnym sokiem chmielowym. Nam, poza wyżej wymienionymi napitkami kojarzy się również z dzikimi terenami, wielkimi połaciami lasów i niewielkim zaludnieniem gwarantującym przeżycie przygody. Zwłaszcza jak złapiesz gumę. :)

Dlatego w tym roku również postawiliśmy na eksplorację terenów województwa lubuskiego. Tym razem dzięki wsparciu udzielonemu przez Nadleśnictwo Brzózka udało się ułożyć mega ciekawe trasy o sporym przewyższeniu i urozmaiceniu terenu.
W tym roku bazą rajdu był ośrodek wypoczynkowy Temar S.C. Kołatka, malowniczo położony nad jeziorem Bronków niedaleko Krosna Odrzańskiego.
Praktycznie cały czwartek zleciał na tzw "check-in" i luźnych rozmowach z uczestnikami z całej Europy. Tak, w tym roku było również mocno, międzynarodowo! Prócz rodaków zameldowały się u nas ekipy z Niemiec, Danii i Czech. Tuż przed kolacją odbyliśmy próby sprawnościowe na specjalnie przygotowanych torach, które udostępnione były zawodnikom do treningów przez cały dzień. Mimo, że niektórzy przyjechali na kołach i byli w trasie kilka dni, to nie przeszkodziło im, aby ćwiczyć technikę przed wieczornym przejazdem na czas. Do próby przystąpiła większość uczestników. Nie mieli łatwego zadania. Tor był ciasny i kręty, a po całym dniu treningów, trasa przejazdu znacznie zmieniła "konsystencję" przez co stopień trudności i wredności podwoił się. Mimo wszystko walczyli dzielnie i nie odpuścili! Chwała im za to!
W czwartek późnym wieczorem przeprowadziliśmy odprawę połączoną z pokazem fotek z poprzednich edycji. Śmiechu było co niemiara.

131

zawodników

         
134

motocykli

190

kilometrów

         
1

utopionych sprzętów

Piątek przywitał nas piękną pogodą. Rano zjedliśmy pyszne śniadanko i zaczęliśmy przygotowania do samego rajdu. Na starcie stanęło ponad 130 uczestników. Cóż to był za widok!
Na starcie uczestnicy otrzymywali mapy i kartę zadań. Standardowo wypuszczaliśmy ich dwójkami w dwuminutowych odstępach czasu.
Na trasie nie zabrakło stromych podjazdów i długich piaskowych zjazdów. Były też trawersy i długie szutrowe proste, drogi leśne i polne. Po drodze czekały ukryte punkty kontrolne, na których trzeba było wykazać się zarówno wiedzą jak i sprawnością fizyczną. Nudy nie było! Trasa miała ponad 70km, lecz mimo wszystko jadąc po roadbooku uczestnicy spędzili na niej cały dzień. A po powrocie i zdaniu kart z zadaniami, na uczestników czekała kolacja. Wieczorem wyświetliliśmy video-relacje z kilku podróży scramblerami, odbytych przez naszych przyjaciół z Berlina, była też muzyka i długie rozmowy do rana. Sobota to tradycyjnie trasa krajoznawcza po wytyczonym przez nas śladzie GPX. Krajonzawcza, nie znaczy nudna. Dodatkowo wieczorny deszcz dołożył swoje 3 grosze, przez co zaplanowany przejazd przez bagienko, delikatnie mówiąc, się utrudnił. To był prawdziwy dzień dziecka :)
Ten kto przejechał ten odcinek, mógł zmyć z siebie błoto przejeżdżając przez 3 różne brody przez rzekę Bóbr.  Na kierowców czekały też gliniane pułapki, piaszczyste autostrady oraz zwiedzanie silosów w dawnej fabryce Alfreda Nobla (kompleks DAG). Ogólnie 120 kilometrów pełne atrakcji z jednej strony dało w kość, a z drugiej zapewniło każdemu niesamowite doznania. Tylko jeden motocykl zaniemógł na trasie i to jadąc po niego sami utknęliśmy pickupem w gliniastej mazi. Walka była ciężka, lecz ostatecznie zwyciężyliśmy nad Matką Naturą.

W czasie gdy męska część organizatorów walczyła o przeżycie ratując pickupa, kobiety podliczały punkty i wyłoniły zwycięzców. Rzutem na taśmę zdążyliśmy na kolację po której to odbyła się ceremonia wręczenia nagród.

Youtube:

photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo
photo

W tym roku najlepsza trójka wyglądała następująco:
1. Krzysztof Małysa, 113 punktów, motocykl Triumph Scrambler 1200 XE
2. Szymon Domagalski 105 pkt, Yamaha XT500
3. Adam Ziemski 102 pkt, Honda Dominator NX650 Scrambler

The Best Women : Stefani Schroeder

Strong Man: Marcin Kwiatkowski

Najstarsze motocykle biorące udział w rajdzie:
- Larsen Tobias Lillelund BSA M20 1941 r.
- Stephanie Solar BSA CA5 SCRAMBLER 1964
- Tim John TRIUMPH TIGER CUB 1964
...i tak, owszem, tym razem też kąpali się w szampanie słuchając "We are the champions" Queen!

Pragniemy szczególnie podziękować naszym sponsorom i przyjaciołom, którzy wiernie co roku pomagają nam uświetnić ten rajd, bez Was to nie byłoby to samo. Dziękujemy:

SPONSOROM:
1.BRIDGESTONE POLSKA
2.BROGER
3.RETRO ART
4.STYLMARTIN
5.TEMAR S.C. OŚRODEK  KOŁATKA
6.RED HOT CHILI CUSTOMS
7.MOTORCYCLESTOREHOUSE

PARTNERZY :
1.KLUB POJAZDÓW ZABYTKOWYCH SZCZECIN
2.LASY PAŃSTWOWE , NADLEŚNICTWO BRZÓZKA
3.FOTOGUTEK FOTOGRAFIA MOTORYZACYJNA
4.FOTOGRAFIA MOTORYZACYJNA PHOO2 KAROLINA TOMCZYK
5.DJ KRÓLU ZŁOTE IMPREZY
6.THE ONE SZCZECIN RADEK GROCHOWSKI
7.NASI PRZYJACIELE PUNKTOWI:
- Mirella Szymańska
- Magda Gołgoza
- Lena Ziemska
- Klaudia Grochowska
- Stanisław Stalmach
- Maciej Grochowski
- Janis Besas
- Miłosz Kędziorek
- Jasiek i Stasiek
- Tomasz Glegoła
- Tomasz Pańczak
- Marcin Dylewski
- Paweł Majewicz
- Paweł Ojdana
- Maciek Butchesky Vel Bucz
- Andreas Szydłowski
- Dominik Gołaszewski